Łazik Spirit odezwał się po czterech dniach milczenia co oznacza że przetrwał burzę piaskową, a to wszystko dzięki naukowcom, którzy nieco pomogli mu przygotować się na trudności.

Podczas burzy, która osadziła na bateriach słonecznych sporo kurzu i sprawiła jednocześnie znaczny spadek ilości światła docierającego do powierzchni planety, łazik zmienił swój tryb na minimalne pobieranie energii. Nie mogąc połączyć się z Ziemią Spirit sprawdzał jedynie poziom energii w bateriach oraz ilość kurzu w powietrzu.

Naukowcy przygotowali łazik na taką sytuację, ponieważ dane przesłane przez MARCI (Mars Color Imager) wskazywały już wcześniej na możliwość burzy nadciągającej z zachodu.

Nie trzeba dodawać, że po tym gdy łazik "zadzwonił" do naukowców - uczcili oni sukces (ciastkami własnej roboty) :-)